OzdObNICtwo zDObi?
Pierwszy raz zetknąłem się z TyM dZiWaCzNyM sposobem pisania na jednym z wszechobecnie panujących nam blogów. Troszkę się zdziwiłem, ponieważ zawsze uczono mnie, że dużych liter używamy głównie w wyrazie rozpoczynającym zdanie lub na początku nazwy własnej. Człowiek uczy się jednak całe życie…
Jestem człowiekiem całkiem tolerancyjnym, ale na Boga, duża litera w środku wyrazu? Toż to pospolite kaleczenie! Zjawisko co najmniej dziwne. Bo oto na którymś z blogasków ( tak się teraz mówi? Jestem trengy, trenwy?) czytam: „aTo TaKa OzDoBa, I JeSt cIeKaWiEj”. Co się dzieje, co się dzieje? Czyżby tylko mnie to raziło? Paranoja. Co będzie, gdy taki styl opanuje świat? W mediach, w szkołach, w urzędach, wszędzie. Wyobraźnia podsuwa mi następującą sytuację, na przykład dostaję taki oto list:
(...) DzIęKuJę Ci Za sŁoWa PoCiEcHy. tYlKo tY mOżEsZ ZrOzUmIeĆ, Jak bArDzO BrAkUjE mI oLi. AlE tAkIe JeSt ŻyCiE nIeStEtY. wŁaDeCzEk BaRdZo mI PoMaGa Z zAŁaTwIeNiEm wSzYsTkIcH fOrMaLnOśCi. JeSt NaPrAwdĘ kOCHanY, CzeKaM nIieCiErPlIwIe nA TwÓj PrZyjAzD. zAwSzE ByŁaŚ tAkA CiEpŁa i PeŁnA OpTyMiZmU. NaPrAwDę, BaRdZo cIĘ tErAz PoTrZeBuJę. (...)
Przecież tego się nie da czytać!







